czwartek, 16 stycznia 2014

"Love Letter"







Tytuł:"Love Letter"
Paring: KaiSoo
Gatunek: fluff
Opis: Kyungsoo nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo zazdrosny jest o Jongina, a cała zazdrość wychodzi na jaw, kiedy przyłapuje swojego współlokatora na pisaniu listu miłosnego. Nie ma jednak pewności, do kogo owy list jest zaadresowany.


Takie tam małe słodkie i puszyste jak pudelek Jongina opowiadanko, które zostało napisane z okazji KaiSoo Day (ale niestety przez moje lenistwo nie udało się go na czas dodać -,- ). Wena przyszła tak jakby znikąd, ale mam nadzieję, że mniej więcej wyszło ^^
Enjoy  ♥♥♥


"Love Letter"


 Kyungsoo wszedł niepewnie do pokoju, który dzielił z Jonginem. Mimo tego, iż mieli dziś dzień wolny od ćwiczeń, Kai praktycznie nie wychodził z pokoju, co bardzo zdziwiło jego współlokatora. Zwykle tancerz wykorzystywał dni wolne na wypady do miasta, oglądanie filmów wraz z Sehunem i Chanyeolem lub długie spacery. Co więcej jutro były ich urodziny i Kai jako jedyny nie angażował się w przygotowywania prowadzone dotąd przez ich kolegów z zespołu. Baekhyun i Yixing od samego rana pompowali kolorowe baloniki na jutrzejszą uroczystość, Luhan wraz z Jongdae i Suho pisali na nich urocze życzenia dla tej dwójki, a reszta dekorowała salon serpentynami i wstążkami. Kyungsoo w międzyczasie postanowił upiec tort, który miał być nie tyle tortem dla niego, co dla Jongina. Wiedział, że jego współlokator lubił słodkości.
-Co robisz Kai? -spytał cichym i niepewnym głosem wchodząc w głąb pokoju. Jongin siedział przy biurku i z zamiłowaniem kaligrafował coś na różowej kartce papieru. Początkowo chyba nie zauważył Kyungsoo i odwrócił się w jego stronę dopiero wtedy, kiedy chłopak położył mu dłonie na ramionach. Spojrzenie głębokich orzechowych oczu spotkało się ze spojrzeniem dużych sowich oczu D.O.
-Oh... Przestraszyłeś mnie hyung -rzekł tylko brunet i znów powrócił do pracy. Kyungsoo zmierzył do wzrokiem.
-Co robisz? -ponowił swe pytanie. Jongin zagryzł wargę nie odrywając się ani na chwilę od swojego zajęcia.
-Coś ważnego -powiedział wymijająco. Starszy prychnął.
-A dokładniej? -mruknął nie zabierając dłoni z ramion Kaia. Brunet potrząsnął głową poprawiając w ten sposób opadającą na czoło grzywkę.
-Piszę list -rzekł tajemniczo, a ta zwykła odpowiedź tylko utwierdziła Kyungsoo w przekonaniu, że chce się dowiedzieć czegoś więcej.
-Do kogo? -spytał nie mogąc się powstrzymać przed zadawaniem kolejnych pytań. Jongin westchnął, jakby zastanawiając się co opowiedzieć. Kyungsoo ścisnął jego ramiona. -Powiedz mi Jongin-ah!
-Do ważnej osoby -odpowiedział znów wymijająco chłopak. D.O przewrócił oczami.
-Powiedz mi do kogo! -uparł się i spróbował podejrzeć teść listu zerkając chłopakowi przez ramię.
-Nie podglądaj hyung! -uprzedził go od razu Kai zasłaniając treść dłonią. -Zaczynasz mi przeszkadzać! -dodał zirytowanym tonem głosu. Kyungsoo spuścił wzrok.
-Przepraszam... -mruknął i przysiadł na rogu łóżka. Jongin zaśmiał się cicho dalej z zamiłowaniem kontynuując swoje zajęcie. D.O jednak nie rezygnował z zadawania pytań.
-Proszę powiedz mi do kogo piszesz ten list -rzekł patrząc na Kaia błagalnie.
-Do osoby, która jest dla mnie bardzo ważna.
-Czyli?
-Do... do osoby, którą kocham -powiedział brunet lekko się uśmiechając. D.O zagryzł wargę. Poczuł dziwne ukłucie zazdrości w sercu. Zazdrościł tej osobie, że zasłużyła sobie na możliwość dostania listu miłosnego od Jongina.
-To list miłosny, prawda? -mruknął Kyungsoo.
-No... Można tak to nazwać. Najpierw chciałem kupić kartkę urodzinową, ale ostatecznie uznałem, że list będzie bardziej romantyczny -powiedział Kai. D.O pokiwał ze zrozumieniem głową. Brunet nadal nie przestawał pisać pięknym kaligraficznym pismem na różowej kartce.
-Jongin-ah... Opowiedz mi o osobie, do której piszesz -rzekł w końcu powstrzymując się od zapytania wprost kim jest tajemniczy adresat miłosnej wiadomości. Kai prychnął śmiechem.
-Ta osoba jest bardzo urocza... miła... troskliwa... i ciekawska -wymieniał. Kyungsoo słuchał go w milczeniu. Ciszę w pokoju przerywał tylko dźwięk długopisu przesuwanego po papierze.
-Chciałbym ją poznać -rzekł w końcu po chwili zamyślenia. Twarz Kaia znów rozjaśnił uśmiech.
-Znasz ją -rzekł ciepłym tonem głosu. Oczy D.O powiększyły się. Więc tą osobą był ktoś, kogo zna!
-Oh... to fajnie -rzekł przygnębiony wbijając wzrok w podłogę. Nagle Jongin wstał z krzesła.
-Dokąd idziesz Jongin-ah? -spytał Kyungsoo. Brunet pomasował bolący kark.
-Idę po coś do picia, też chcesz? -spytał. D.O pokręcił głową. Nie miał ochoty na picie. Na nic nie miał ochoty. Jeszcze nigdy nie przypuszczał, że kiedykolwiek będzie zazdrosny o Jongina, a jednak teraz jego serce wręcz rozrywało się na kawałki, kiedy pomyślał, że Kai miał kogoś, komu pisał listy miłosne. Brunet spojrzał na niego z lekkim cieniem uśmiechu na twarzy. -Tylko nie podglądaj listu! -rzucił wychodząc z pokoju. Mimo tego, że Kyungsoo był zwykle uczciwym i dobrym człowiekiem, tym razem chciał nagiąć delikatnie swoje zasady. Kiedy tylko kroki Jongina ucichły, D.O podszedł do biurka i zaczął czytać treść listu. Jego wzrok przebiegł szybko po wykaligrafowanych zdaniach i zatrzymał się na równie starannie napisanym podpisie.

"Mam nadzieję, że te urodziny
będą najlepszymi w twoim życiu!
Kocham Cię!
Jongin"

 Oczy Kyungsoo zaszły łzami. Więc miał kogoś, do którego zwracał się z taką czułością... Starał się nie zwracać uwagi na Jongina, który właśnie wszedł do pokoju. D.O szybko otarł toczącą się po policzku łzę.
-Hyung! Miałeś nie podglądać! -skarcił go zabierając różową kartkę i pakując ją do śnieżnobiałej koperty. Starszy pokiwał wolno głową.
-Przepraszam Jongin-ah... Nie mogłem się powstrzymać -rzekł z wymuszonym uśmiechem, który szybko zmienił się w grymas niepokoju. -Lepiej już pójdę. Trzeba jeszcze dużo przygotować -rzekł wymijająco i skierował się ku drzwiom. Chciał jak najszybciej opuścić pokój i ukryć się w łazience, gdzie mógłby w ciszy i spokoju wypłakać łzy, które teraz zbierały się w jego oczach. Zagryzł wargę nerwowo poprawiając grzywkę. Kiedy już miał przekroczyć próg pokoju poczuł, jak Jongin łapie go za nadgarstek.
-O co chodzi? -spytał łamiącym się głosem.
-W sumie miałem ci go dać dopiero wieczorem, ale skoro już go zobaczyłeś... -powiedział poważnym głosem brunet. Kyungsoo spojrzał na niego z zaciekawieniem. Nie wiedział o czym mówi jego przyjaciel. -Wszystkiego najlepszego hyung! Kocham cię! -rzekł Jongin i wręczając śnieżnobiałą kopertę D.O, mocno go przytulił.

1 komentarz:

  1. Fluff, który jest wprost genialny! Jongin chciał dać taki romantyczny list Kyungsoo, a ten przez swoją zazdrość wszystko popsuł. Mały zazdrośnik! Musiał zajrzeć, choć nie powinien. Nie spodziewałam się, że D.O będzie taki zaborczy w stosunku do Kaia. Chociaż niespodzianka się nie udała to zakończenie było przesłodkie. Kyungsoo nie musi się już bać o swoją przyjaźń z współlokatorem.
    Pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń